Piękne chwile za mną, a jeszcze piękniejsze przede mną, czyli…biorę ślub!

Kompletnie niespodziewanie, z dozą wielkiej radości, szczęścia i fajerwerków…jestem zaręczona! A wiecie co to oznacza? Będzie ślub i mogę zaprojektować całą jego oprawę graficzną, według tylko i wyłącznie swojego pomysłu i uznania (no dobra, narzeczonego też!) 😀

Nie czekając, więc długo kilka dni po pamiętnym dniu miałam już sporo zaprojektowane i narysowane. Obiecywałam się podzielić efektami, więc nareszcie przyszedł na to czas!

Nie jestem specjalistką ślubną, więc wszystko jest dla mnie nowe, ale muszę przyznać, że zgłębianie tej dziedziny jest strasznie fascynujące! No więc jak ma być ślub, to muszą być świadkowie. Fajnie byłoby ich nietypowo i ładnie poprosić o objęcie stanowiska. Pokombinowałam więc, zgromadziłam kilka niezbędnych rzeczy i tak powstały dwa pakiety!

Pakiet świadkowej

Potrzebujemy: otwierany kartonik ( ja na swój nakleiłam narysowany portret świadkowej), trochę różowego tiulu, różową i zieloną wstążkę, złote cekiny, makaroniki, mini szampanik, gadżet (w moim przypadku wosk yankee candle o zapachu WEDDING DAY). Wydrukowałam również kartkę, z jednej strony ma nasze ślubne motywy, w środku – to najważniejsze pytanie!

*wiem, wiem, kartonik lekko zagnieciony, ale zdjęcia zrobiłam po fakcie i był już wiele razy otwierany!

Pakiet świadka

Tu potrzebujemy kartonową tubę (ja moją ozdobiłam portretem), tiul, wstążki i jakieś fajne piwo, lubiane przez świadka, fajnie jeśli butelka wygląda trochę bardziej elegancko. Ja odkleiłam z niego etykietę i zastąpiłam ją portretem, dzięki czemu zyskało naprawdę wyjątkowego charakteru! Dodatkiem, tak jak w przypadku świadkowej, również była okolicznościowa kartka.

Mogę powiedzieć, że pomysł poproszenia świadków o świadkowanie w taki sposób, było strzałem w 10! Obdarowani byli bardzo wzruszeni zarówno samym pytaniem jak i tym, że przybrało taką nietypową formę 😉 Ja bardzo lubię wszelkiego rodzaju celebrowanie nawet najmniejszych chwil i lubię dodawać im wyjątkowości, więc myślę, że pod takim hasłem przebiegną nasze wszystkie przygotowania.

Love story

Zaręczyny i wszystkie wydarzenia, które im towarzyszyły, skłoniły mnie również do tego, żeby nareszcie uwiecznić nasze wspomnienia na ilustracji! Ostatnio często takie wykonuję dla Was i bardzo chciałam też mieć taką pamiątkę! Żeby więc nie było, że szewc bez butów chodzi, mamy mapkę, a na niej nasza historia! A to dopiero jej piękny początek!


  • Rety jakie cudeńka <3 Pamiętam, jak przed laty na zaproszenie na moją i Lubego osiemnastkę robiliśmy "ilustracje" naszego autorstwa. Oczywiście wtedy nie słyszałam o czymś takim jak Illustrator czy rysik, ilustracje powstawały mocno chałupniczym sposobem w Photoshopie, a i tak wszyscy się jarali, że mamy takie zaproszenia 😀 Nie ma to jak siła rysunków i customizacji, heh! Piękne rzeczy tu u Ciebie, z niecierpliwością czekam na wiadomości o dalszych postępach w przygotowaniach 🙂

    • atogrzywa

      Dziękuję Haniu!!! <3 Też jestem zdania, że wszystkie takie własnoręcznie wykonane, personalizowane rzeczy dużo bardziej zapadają w pamięć! Taki właśnie jest pomysł na ten ślub – żeby był maksymalnie osobisty <3 będzie więc tego na pewno sporo się tu pojawiać! 😀

  • Jak pięknie!

    • atogrzywa

      dziękuję!! <3

  • Artur Chołaściński

    Czekamy na ślub! 💑❤️

    • atogrzywa

      Będzie się działo!! 😀