o rety! #3

czyli co fajnego odkryłam w tym tygodniu?

Każdy, kto choćby trochę mnie zna, lub przynajmniej obserwuje na instagramie (tak, tak, codziennie, sumiennie nowa stylówka na insta stories 😎) wie, że moda to moja ogromna pasja! Co więc mogłam odkryć w tygodniu, w którym rozpoczęły się wyprzedaże?! Oczywiście, że UBRANIA! Postanowiłam podzielić się nimi z Wami. W tym sezonie przemyślałam dokładnie czego mi w szafie brakuje i okazało się, że są to akurat 3 kategorie.

SPODNIE

Był czas, że praktycznie nie chodziłam w spodniach, bo fasony dostępne w sklepach, absolutnie nie podobały mi się w zestawieniu z moją figurą. Los jednak, jak zwykle, wykazał się sprawiedliwością i ostatnie kilka sezonów obfituje w fasony, które uwielbiam i w których się dobrze czuje. Wysoka talia, szersza nogawka, zwężana ku łydce tzw. marchewka, albo culottes, mom jeans – to są moje hity! Mam już w swojej szafie podstawowe modele tych spodni, ale fajnie byłoby jeszcze jedną parę do tej kolekcji dodać, żeby nie zanosić już całkiem tych, którymi dysponuję. Zara okazała się być tu niezastąpiona. Wybrałam te trzy modele. Pierwszy jest moim faworytem, ale pozostałe też kuszą. Zobaczymy, które finalnie wylądują u mnie w szafie, póki co, czekam aż je jeszcze troszkę przecenią.

1. SPODNIE W KRATĘ (zara)   2. SPODNIE Z PASKIEM (zara)   3. SPODNIE Z SUWAKIEM (zara)

BUTY

Jak nie kupowałam, tak nie kupowałam. Teraz natomiast mam jakąś fazę butowej fascynacji. Do tego wszystkiego, tak jak zawsze stawiałam na klasykę, teraz wszelkie udziwnienia zdobywają moje serce. Stąd też pierwszy łup w postaci metalicznych butów z drewnianym obcasem – czekam już na przesyłkę😎 Drugie natomiast też bardzo mnie kuszą, ale jeszcze muszą poczekać. Plusem jest na pewno to, że obie pary przecenione zostały na… 39 zł!

1. Błyszczące czółenka (pull and bear)   2. Botki (zara)

KWIATY

W mojej szafie dominują paski, kratki, graficzne motywy, mało jest natomiast motywów kwiatowych. Uważam, że byłoby to fajne przełamanie mojego stylu i mogłabym stworzyć kilka fajnych i nieoczywistych połączeń, mając coś z takim wzorem. Pierwsza sukienka z Mango, urzekła mnie fasonem i kolorystyką, super w zestawieniu z bladą cerą (a to akurat mam :D),  ostatnia, maxi z Zary fajnie sprawdziłaby się jako typowa sukienka ale tez np. z legginsami. Do tego obie mają krótki rękaw – co bardzo lubię, bo jakoś nie do końca się sobie podobam z odsłoniętymi ramionami. Środkowy szlafrok/kimono, to rzecz na którą też „choruję” od jakiegoś czasu, nie wiem czy to konkretnie z Bershki będzie moje, ale coś w tym fasonie, zdecydowanie muszę mieć! Do wysokiego koka i jeansów – byłby hit.

1. Sukienka w kwiaty (mango)   2. Kimono/szlafrok (bershka) 3. Sukienka maxi w kwiaty (zara)

A jak tam wasze polowania? Już coś kupiliście, czy jeszcze wypatrujecie super okazji?


  • Edyta Wodzisz

    Spodnie super, wszystkie! 💓 Buciki intrygujące, muszę poszukać w stacjonarnych sklepach, bo jestem ciekawa jak wyglądają na stopie 😀

    • atogrzywa

      Też wolę zawsze buty przymierzyć właśnie, dlatego te błyszczące mierzyłam stacjonarnie, ale że były za duże to po prostu swój rozmiar zamówiłam online 😉 Trzymam kciuki za Twoje zdobycze! 😀 <3

  • Kurczaki, ja na razie ciuchowo na jakiejś pustyni jestem. Tj. nic nie kupuję dla siebie ostatnio, bo „wydatki, wydatki, wydatki”. Chociaż nie, kupiłam sobie laćki do chodzenia po domu, o takie: http://www.hoo-hooo-things.pl/2016/09/pokoj-czterolatka-czyli-kolorowy-pokoj.html.