o rety! #4

czyli moje najnowsze odkrycia!

Minęło trochę więcej niż tydzień od mojego ostatniego wpisu, ale ta nieobecność jest jak najbardziej usprawiedliwiona! Jak niektórzy z Was już wiedzą, zaczęłam tydzień temu pracę na własny rachunek, stąd też dużo nowych obowiązków, zmiany i…więcej wrażeń szukajcie poniżej! Ale najpierw kwestie bardziej „rozrywkowe” i kilka moich ostatnich inspiracji, odkryć i ciekawostek!

INSTA CRUSH czyli Bon i Pon

Instagram to zdecydowanie mój ulubiony portal społecznościowy, więc najczęściej tam właśnie zaglądam i tam śledzę poczynania wielu inspirujących osób. Jednak ta para zrobiła na mnie absolutnie wyjątkowe wrażenie! Wyróżnić się wśród tak wielu użytkowników i to, nie oszukujmy się, przede wszystkim młodych lub bardzo młodych ludzi, to wielka sztuka. Im to się udało. Świetny zawsze dopasowany do siebie styl Japońskiej pary, za każdym razem mnie zachwyca. Kolory, wzory – wszystko to co uwielbiam, także śledzę ich ostatnio nałogowo! (Sprawdźcie -> instagram).

Red Lipstick Monster

Tak jak instagram jest moim ulubieńcem, tak z youtube’m nie jestem na bieżąco. Oczywiście mam świadomość co się tam dzieje, ale nie często oglądam filmy youtuberów. Jednak kiedy ogłoszono, że Red Lipstick Monster to pierwsza kobieta na polskim youtubie z milionem subskrybentów, to postanowiłam sprawdzić, co tak przyciąga publiczność do jej kanału i o co w tym wszystkim chodzi. Jakie mam wnioski? Ta dziewczyna to petarda! Sprawdźcie sami, ale ja już pod jej wpływem dokonałam kilku świetnych zakupów. Moimi faworytami są wszelkie filmy porównawcze tanie/drogie – zdecydowanie uzależniający kanał! <3

STYLE ALERT!

Pozostając w modowym klimacie, czas na niezbędny gadżet! Ten kawałek materiału robi furorę. Mowa o apaszce. Zdecydowanie zawsze wolałam duże szale, apaszki wydawały mi się dość mało użyteczne. Błąd! Zastosowań jest wiele (co widać teraz na każdym kroku) i to przekonało do zakupu. Teraz uzupełniam ją wszelkie moje stylizacje. Najbardziej lubię w wersji przewiązanego koczka (zdjęcie 1), ale inne układy też na pewno sprawdzę.

Grzywa całą parą!

No i jak zwykle, najważniejsze na końcu! Właśnie mija tydzień odkąd zaczęłam samodzielną pracę. To jest zdecydowanie za mało czasu, żeby cokolwiek podsumowywać, ale wystarczająco, żeby opowiedzieć o pierwszych wrażeniach. No to jak jest? Powiem krótko – jest super! Lubię tempo, lubię adrenalinę i nowe wyzwania i tego wszystkiego mi nie brakuje. Świetnie jest nawiązywać bezpośredni kontakt z klientem, bardzo mi to odpowiada. Świetnie być swoim własnym szefem i odpowiadać przed sobą. Fajnie dopilnowywać wszystkich szczegółów samodzielnie i mieć nad wszystkim kontrolę. Ustalenia, spotkania i zlecenia, które przynoszą mi dużo satysfakcji – tym był wypełniony mój tydzień. W perspektywie dużo kolejnych wyzwań i już czuję dreszcz podekscytowania na samą myśl! Dodatkowo, za kilka dni zaczynam wyczekiwany urlop, także nabieram sił, resetuję się i działam dalej! Dodatkowy kop energetyczny przyda mi się na pewno – wiadomo 😉

Ten wpis to też chyba dobre miejsce, żeby podziękować wszystkim, którzy trzymają kciuki, za wszystkie wiadomości, miłe słowa i pozytywną energię! To wszystko sprawia, że początki tej nowej przygody, są dla mnie naprawdę niesamowitym przeżyciem 😉 Dziękuję!


  • Ja też trzymam kciuki, jestem bardzo ciekawa, w którym kierunku rozwiniesz swoją działalność i jaką Grzywą będziesz za rok czy 2 lata 🙂

    Co do Twoich odkryć, japońską parę muszę koniecznie obczaić! Ewkę z RLM oglądałam w paru filmach i przyznam, że miałam podobne odczucia – fajna, znająca się na rzeczy, do tego wygadana, z charakterem. Nie oglądałam zbyt wielu odcinków, ale tyle ile widziałam skłoniło mnie do podobnych przemyśleń, co Twoje 🙂